piątek, 2 listopada 2012

005 Lara się skaleczyła

LARA LEZY W LEGOWISIU I ZDROWIEJE JEJ LAPKA
Popoludniowy spacer byl wtedy gdy bylo juz troche ciemno. Lara pobiegla, rozpedzona na max w dol, a tam jest duzo szkiel.  Lekko kulejac wrocila do domu. Po powrocie obejrzalam lape. Male rozciecie na duzej poduszce i wielkie rozciecie nad poduszkami wystawalo mieso i bog wie czy nie bylo widac kosci. Bylo juz za pozno jak na pojscie do weta wiec postanowilysmy poczekac do jutra. Rane oblalysmy woda utleniona i zabandazowalysmy, Larze troche przeszkadza :x a ja robie jej szarpak, zeby jak juz rana sie zagoi,  by mogla sie ciagac ze mna do woli :)

004 Poranny, jesienny, zimny (...) spacer :D


Poszlysmy dzisiaj z Lara na poranny spacer. Na poczatku przeszlysmy sie wzdluz podworka, a pozniej zeszlysmy na dol. Jest tam dluga droga i mala wysepka.   Niestety wystaja tam z ziemi studnie i troszke to przeszkadza zwlaszcza, ze przyszlysmy pocwiczyc lapanie dyskow. Na poczatku nic Larze nie wychodzilo, pozniej zlapala dwa dyski i na sam koniec jeszcze jeden. Lara na prawde dopiero sie uczy. Kilka sztuczek potrafi, salta nie zrobi ze wzgledu na mase. Po udanym rzucie i zlapaniu przez Lare zdecydowalam zakonczyc zabawe.  wracalysmy dolem, dluga droga, a Lara jeszcze podskakiwala by wyrwac mi frisbee.  Jestem z niej dumna xd Frisbee sa juz cale pogryzione wiec musze kupic nowe i tym razem wiecej. A na poczatku kilka zdjec z telefonu z naszego dzisiejszego spacerku :)

czwartek, 1 listopada 2012

003 Uzda

UZDA

LARA W UZDZIE
Kiedy bylam juz naprawde wyczerpana  spacerami, postanowilam uzyc uzdy. Nigdy nie myslalam, ze to narzedzie bedzie mi potrzebne, kiedy ktos go dobrze uzywa uzda nie bedzie bolec psa i uwierac, a po prostu ciagnac pysio psa w nasza strone. To nie jest bolesne dla psa. Owszem przeszkadza to psu, ale nie boli. Spacery staly sie lzejsze. Widze ile to Lare kosztuje, ale mam nadzieje, ze z dnia na dzien bedzie coraz lepiej i Lara przyzwyczai sie nie ma tak latwo, bo przeciez pies bawi sie, spi, je, wychodzi na spacery, ale gdy nic od niego nie wymagamy nudzi mu sie. Kiedy zdejme jej uzde z powrotem witamy ciaganie. Ostatnio juz lepiej jej wychodzi chodzenie bez uzdy :) a teraz cwiczymy chodzenie przy nodze i przywolywanie ;)

002 Troszkę o Larze

Larkę wzięliśmy ze schroniska w październiku 2011 roku. W książeczce jej data urodzenia podawana jest na ok. 9 Marca, jest mieszanką biszkoptowego labradora. Początki były trudne...
Pies bał się dorosłych mężczyzn, pijąc wodę wywracał całą miskę, jedzenie pochłaniał nawet nie gryząc karmy. Jeszcze lepiej, ma alergie na drób. Każdy spacer to było ciągnięcie, naprawdę nie miałam już ochoty z nią wychodzić, po każdym spacerze byłam wyczerpana, aż postanowiłam się wziąć, za prawdziwe wychowanie, przyzwyczajanie się do mieszkania w naszym domu czas zakończyć.

Lara gryzie wszystkie małe duperele które wpadną jej w zęby, zje dosłownie wszystko chociaż nie przepada za owocami. Ciąga na spacerach, jest bardzo bardzo żywa, ucieka :) kocha się kąpać w jeziorze, a najbardziej w morzu. Szybko się uczy i jak o coś prosi to nie można jej odmówić :D

środa, 31 października 2012

001 Start ;-)

Witajcie na moim blogu, a raczej naszym, bo będzie on o mnie i o moim psie ;-)
Na początek będzie on o tym jak zaczynałyśmy wychowanie, że nastąpiło ono trochę późno, ale lepiej późno niż wcale. Opowiem o naszych potyczkach, pierwszych zabawach, nauce, jedzeniu :D Będzie tu o tym, że nawet jeśli się nie ma doskonałego toru do agility to można ćwiczyć :P i o tym, że przez naukę, nasze więzi się polepszyły. O tym jak zobaczywszy, że Lara niszczy każdą zabawkę postanowiłam je robić sama. O tym jak wspólne życie z psem uczy każdego z nas i gdyby teraz zabrakło mi Lary to siedziałabym teraz w domu leżąc na łóżku i patrząc na ścianę, a tak wiem, że zaraz Lara podejdzie, żeby chociaż raz ją ,,czochrnąć'' po łbie xD